Jak Joanna Lichocka "rozprawiła się" z Pawłem Milcarkiem.
-
@ autor
naprawde kolego tak Cie to zajmuje? Lichockiej nie mozna juz czytac, (jest rzadowa dziennikarka skoro popiera rzad, podobnie jak rzadowym dziennikarzem byl Michnik gdy popieral rzad Mazowieckiego). A poziom jaki ta Pani prezentuje na salonie jest juz ponizej krytyki. Milcarka nie mozna czytac od dawna, bo lepsze sa rekolekcje w kosciele. tacy ludzie raczej nie powinni miec dostepu do netu, bo pisza o nawiedzenie Duchem Swietym, albo mszy trydenckiej, jakby to poza ich sekta kogos interesowalo. a tak na marginesie, czytanie Rzeczpospolitej, to naprawde niezla jazda, polecam duzo ciekawsze spedzanie czasu, na przyklad czytanie ksiazek, jazde na rowerze, a nawet seks z zona, wyjdzie na zdrowie.
-
M.Jurek i reszta
Przypomnę jesteśmy w okresie silnego wzrostu gospodarczego, wielkich wyzwań związanych z euro2012, wreszcie rozliczmy się z przeszłością itd. Natomiast M. Jurek zachwiał rządem, koalicją z tego powodu że wg. niego koledzy są zbył słabymi chrześcijanami. Jego sumienie było było jak stwierdził łamane, a czy on nie chce złamać sumień kolegów mówiąc że albo poprzecie mój pogląd albo kto wie rozwalę rząd. Jeszcze raz przypomnę jaki mamy okres i jak go można wykorzystać a 1. co robi Jurek kłuci się o aborcję, 2. co robi Piłka chce zakazać pornografii, chce obłożyć podatkiem kawalerów 3. co robi Zawisza chce skazywać kobiety chodzące przy drodze w mini To są poważni politycy????
-
@riqet
Z tego co piszesz wygląda, że oceniasz publicystów (i chyba nie tylko) po poglądach, a nie po ich stylu, sposobie argumentacji, nie mówiąc o uczciwości i etyce dziennikarskiej. Chyba nie doceniasz innych, a już na pewno tych, którzy z Twojego punktu widzenia, nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Wygląda to tak, jakbyś chciał powiedzieć "wiem, że wszystko wiem". Książki można (i trzeba) czytać zawsze, ale czasami także warto przeczytać też to, co myślą inni, poznać ich punkt widzenia, także na to, co jest tu i teraz, także na to, na czymn się nie znam, także na to, co wydawałoby się(!) nic nie warte. Tak się przecież dochodzi do prawdy. Dlatego warto też sięgnąć po "Rzeczpospolitą" (swoją drogą pokaż mi lepszy dziennik) i przeczytać to i owo, także teksty P.Milcarka i J.Lichockiej.
-
Lichocka obraża ten zawód
Dziennikarka prorządowa jakiejkolwiek maści by nie była to obraza dla zawodu dziennikarza. Rzepy aktualnej nie czytuję, gdyż gazeta jest tak tendencyjna, że obrzydliwa w odbiorze. A w kwestii Milcarek czy Lichocka to jak wybór między dżumą, a cholerą.
-
LASCIATE OGNI SPERANZA, VOI CH"ENTRANTE...
Stwierdzam z przykrością, że ja porzuciłam już wszelkie nadzieje co do J. Lichockiej. Była znakomita w "Pulsie wieczoru". Dziś jest modelową współczesną projekcją łańcuchowych publicystów PRLu. (Przepraszam za skrót myślowy). Jak M. Karnowski, P. Semka i reszta команды Тимура (patrz - Arkadij Gajdar). Toż po prostu żałość i trwoga. Szkoda na nich czasu, atłasu oraz nerwów, parole d'honneur. Pozdrawiam
-
@pk00
Wy rozliczacie się z przeszłością? Na czym to rozliczanie polega i co zwykli obywatele z tego mają? Silny wzrost gospodarczy? Chyba sobie żartujesz! Wszystkie sąsiednie państwa mają wzrost dwukrotnie większy. Wielkie wyzwania związane z Euro 2012? A co zrobili twoi firerzy - Kaczyńscy, aby zrealizwować związane z Euro 2012 polskie zobowiązania? To, czym zajmują się Jurek i jego koledzy nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie państwa. Jurek nie rządzi Polską i nie jest szefem ani członkiem komitetu organizacyjnego Euro 2012.
-
ambicje Milcarka
Paweł Milcarek w tekscie Potęga smaku & żal niezrozumienia dał wyjątkowo nieprzyjemny pokaz nie tyle smaku — co niesmaku i swojego rozgorycznia. Na początek drobna uwaga o tym, że jeżeli ktoś zaczyna od próby rozprawienia się z przeciwnikiem pisząc, że czyjś tekst jest z: „histerycznymi tezami i jeszcze bardziej histerycznymi podtekstami” — to znaczy, że argumantacja tego autora będzie raczej nieumotywowana i raczej kiepska. I tak też jest i w tym przypadku. Tym bardziej, że racjonalnych argumentów brakuje. Bo jednym z jednym z podstawowych motorów napędowych działań Marka Jurka — co Milcarek wyraźnie w swoim tekście stwierdził — były jego urażone ambicje. Bo przecież jego: „przyjaciele [Pawła Milcarka — przyp. mój] poszli do polityki nie po to, żeby tam figurować (choćby na świeczniku ‘drugiej osoby w państwie’ - tzn. na pozycji… zaraz po ‘trzecim bliźniaku.’” W rezultacie zamiast figurowana na świeczniku — Marek Jurek, wraz ze swoim Milcarkiem-Ratingerem, wylądowali dużo, dużo niżej — jako członkowie kolejnej nie liczącej się malutkiej partyjki, która dopiero musi szukać sobie odpowiedniego miejsca oraz reprezentacji na scenie politycznej. W dodatku, mimo rozmów z drugą kanapową partyjką o połączeniu sił — ciągle im brakuje 2 posłów do utworzenia klubu w Sejmie... Poza tym, do dr. Ratingera — do którego Milcarek chciałby się porównać w swoim tekscie — jeszcze bardzo dużo mu brakuje. Mimo często dobrej publicystyki. Bo w polityce jednak samo chciejstwo — lub „wishful thinking” — najczęściej prowadzi na manowce. I tak też było i tym przypadku. . .Dlatego też, w jego tekscie jest tyle bardzo emocjonalnej samoobrony... W dodatku, chciejstwo to było oparte na wziętych z powietrza oraz zupełnie fałszywych przesłankach o możliwości wygranej. A to bardzo źle świadczy zarówno o umiejętnościach przewidywania polityka, jak i jego doradcy, czy doradców... Bez względu na to czy „membrany” Milcarka napiszą o nim znacznie lepiej. Milcarek napisał też, iż “że nigdy nas nie rozumieliście.” A czy ta grupa, którą Milcarek reprezentuje, czemu dał wyraz w swoim tekscie — starała się zrozumieć drugą stronę? Czy może, po prostu uderzyła, nie licząc się z ewentualnymi kosztami po prawej stronie sceny politycznej Na koniec, powtórzę za Milcarkiem: „Szkoda”
-
@pk00
Co prawda, to, co piszesz zupełnie nie ma związku z tym co ja napisałem, ale jest warte odpowiedzi. Rozliczenie z przeszłością jest ważne. Bardzo ważne jest dbanie o rozwój gospodarczy i dobre wykorzystanie środków unijnych itp. Dla mnie jednak (i dla wielu innych) ważne jest też to, czy nasza cywilizacja przetrwa, czy się stoczy (gospodarka nie ma tu nic do rzeczy), czy idąc z dzieckiem koło kiosku z gazetami, nie będę je narażał na przedwczesną "inicjację" seksualną, a jadąc samochodem nie będę musiał mu tłumaczyć "dlaczego ta pani pokazuje pupę". Są sprawy ważne i ważniejsze, są pewnie też te nieważne, ale na pewno do tych ostatnich nie należą te, które wymieniłeś.
-
rob96618
To jednak ma trochę związku, krytyka Lichockiej za krytykę Jurka innych, to w pewien sposób ich obrona. Też jestem przeciwnikiem aborcji, też nie chcę pornografii w zasięgu wzroku mojego syna... ale czy to jest powód dla destabilizacji rządu który pal sześć moją ocenę, wg. M.Jurka i jego przyjaciół jest najlepszym rządem od 89 roku. Powtarzam nie moja ocena - ich. Ile razy jeszcze będziemy słyszeć o marginalizowaniu środowisk związanych z ZCHN, marszałek sejmu i wice prezes partii to margines??? Piłka w zarządzie, Zawisza szef priorytetowej komisji dla PIS to margines... teraz słyszymy o marginalizacji Ujazdowskiego... minister ładny mi margines. Wobec zachowań niektórych osób pisanie o złym duchu czy sekcie jest w tym wypadku moim zdaniem w pełni uzasadnione. Typowo sekciarskie podejście my bardziej chcemy zakazać aborcji niż oni więc my jesteśmy jedynymi sprawiedliwymi a oni są źli...
-
@*andy
Skąd tyle w Tobie żółci, skąd takie emocje? Jeśli jesteś przeciwnikiem (przeciwniczką) poglądów M.Jurka i P.Milcarka to czas jest dobry raczej na świętowanie. Jeśli chodzi o realizację programu PiS, a chyba o to chodzi, to nie przypominam sobie, żeby stronnicy wyżej wymienionych wyłamywali się z szeregu. Z komentarzy, których dane mi było czytać i słyszeć w PiS pojawił się problem "Kalego". Z grubsza miałoby to polegać na tym ( przynajmniej tak to wynikało z komentarzy zainteresowanych), że "jak wasze priorytety to zwieramy szyki, a jak nasze to dajemy na luz".
-
@pk00
Z całym szczunkiem, ale nie widzę żadnej destabilizacji rządu. Nawet w przypadku odejścia z M.Jurkiem większej liczby posłów, mówił on wyraźnie, że nadal będą stanowczo popierać ten rząd. Fakt, można mówić o lekkiej destabilizacji PiSu, ale w tym wypadku winnych szukałbym po obu stronach, a nawet bardziej po tej stronie, od której więcej (niektórzy twierdzą, że wszystko) zależy.
-
Do śmiesznie komentukjących,dlaczego nie wytykacie dziennikarzy
Spójrzcie na dziennikarzy OPOZYCJI!!! (bo o ich bezstronności można zapomnieć) czyli Żakowski,Najsztub,Lis,Pochanke,Smoktunowicz,Paradowska,cała GW!,cała POLITYKA!,cały Przekrój,TVN,Polsat,Sekielski,Mrozowski,Wołek itd.Śmiać mi się chce jak czytam te komentarze o prorządowych dziennikarzach skoro 80% dziennikarzy jest proOPOZYCYJNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
rob966
Destabilizacja rzeczywiście bardziej była zapowiadana niż się spełniła ale gdyby odeszło więcej posłów to zaczęłoby się stawianie warunków a przed wyborami ostra walka... no i zachowanie żywcem wyjęte z początku lat 90, gdy przy okazji w zasadzie każdego konfliktu powstawały nowe partie na prawicy. Rację ma Lichocka to nie polityka to sekciarstwo!
-
pk00
Widzę to inaczej. Zgoda w jednym. Po tym, co przytrafiło się prawicy w pierwszej połowie lat 90, bardzo nieufnie trzeba patrzeć na wszelkie, zwłaszcza ambicjoinalne podziały. W tym wypadku jednak (widać to wyraźnie) nie o to chodzi. Widać różnice fundamentalne, sięgające podstaw światopoglądowych. To nie są niuanse, a mówienie o sekcie, jeszcze bardziej rozbija prawicę. To droga donikąd, a już na pewno nie pomoże w ponownej konsolidacji, do której pewnie dojdzie, tyle, że już zapewne na innych zasadach.
Ostatnie notki
-
Jak Andrea Tarquini chciał być obiektywny.
W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" natknąłem się na krótki wywiad z korespondentem dziennika "La...
23.05.2007 13:02 0 -
Jak Joanna Lichocka "rozprawiła się" z Pawłem Milcarkiem.
Zauważyłem, że temat poniedziałkowego artykułu w "Rzeczpospolitej" był tu już komentowany, w tym, przez oboje...
09.05.2007 15:23 14
Moje ostatnie komentarze
-
Ja będzie, pewnie niedługo się dowiemy...
Ale warto o tym pisać. Mam nadzieję, że ten ciekawy tekścik trafi jednak na 1s.
01.04.2008 13:18
-
Zachowujesz się jakbyś miał kuku na jakimś punkcie. Człowiek myślący, a za takiego pewnie...
22.05.2007 14:30
-
Nie wiadomo kiedy to się zaczęło, ale trwa nadal.
To rzeczywiście paradoks. Państwo nieporównanie więcej poświęca czasu i pieniędzy...
28.06.2007 17:46
-
Wygląda na to, że niedługo się wiele wyjaśni.
15.05.2007 15:15
-
Przy pomocy Tarczy, Rosji pięknie udaje się dzielić UE.
Oczywiście nie udawałoby się to, gdyby w Europie nie było wielu chętnych do tego żeby jej w...
24.04.2007 13:42
Aktywne dyskusje
-
Jak Joanna Lichocka "rozprawiła się" z Pawłem Milcarkiem.
komentarze: 14ostatnio: ROB966
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||


